MUZYKA FILMOWA

Jak Jan A.P. Kaczmarek trafił do Nibylandii?

Niedawno miałam przyjemność rozmawiać z Janem A.P. Kaczmarkiem. Jako że czasu było niewiele, zapytałam go tylko o jedną rzecz: czy prawdziwa jest historia o okolicznościach, w jakich kompozytor uzyskał możliwość stworzenia muzyki do Marzyciela Marca Forstera (2004).

Słyszałam kiedyś, że zanim do tego doszło, jego propozycja spotkała się z odmową. Argumentem była opinia producentów na temat kompozytorów z Europy Środkowo-Wschodniej. Podobno muzyka twórców z naszego obszaru geograficznego (w tym również z Polski) jest postrzegana jako ciężka, przytłaczająca, trudna. Gdyby przyjąć taki punkt widzenia, to decyzja twórców filmu wydawałaby się słuszna. Oprawa muzyczna filmu o autorze Piotrusia Pana powinna być lekka, ciepła, pogodna. Ciężkie tony burzyłyby nastrój. Jan A.P. Kaczmarek postanowił jednak walczyć. W krótkim czasie skomponował utwór, który miał odzwierciedlać jego wizję w odniesieniu do dźwiękowej warstwy filmu Forstera. Producenci zdecydowali, że muzykę do Marzyciela napisze Polak!

Kompozytor potwierdził tę opowieść. Okazuje się, że polscy twórcy rzeczywiście mają taką opinię wśród zachodnich artystów-muzyków. Nie jest to jednak element krytyki, tylko charakterystyka twórczości. Według słów samego Kaczmarka, muzykę do Marzyciela chciał tworzyć między innymi Howard Shore i John Williams. Warto było więc postawić na swoim. Warto było się uprzeć i przełamać stereotyp. Warto było – potwierdziły to nominacje do Nagrody BAFTA oraz Złotego Globu i oczywiście zdobyty Oscar (2005) za najlepszą muzykę. Amerykańska Akademia Filmowa uznała, że kompozycje Kaczmarka są lepsze od muzyki Johna Williamsa (Harry Potter i więzień Azkabanu), Johna Debney’a (Pasja), Jamesa Newtona Howarda (Osada) oraz Thomasa Newmana (Lemony Snicket). Miło znaleźć się w takim gronie, jeszcze milej zostać uznanym za najlepszego! Oglądałam ceremonię rozdania Oscarów. Statuetkę Kaczmarkowi wręczał John Travolta. Od tamtej nocy moja niechęć do tego aktora wyraźnie zmalała.
Rozmowa z Janem A.P. Kaczmarkiem trwała zaledwie kilka minut. Słuchawka przy moim lewym uchu drżała niemiłosiernie. Bo mój dialog z kompozytorem przebiegał za pośrednictwem radia i telefonu. Kaczmarek był gościem Barbary Marcinik w nocnej audycji Trójka pod Księżycem w Programie Trzecim Polskiego Radia (Samobójcze misje Jana A.P. Kaczmarka z 24 lutego 2012 roku – do odsłuchania na stronie Radiowej Trójki w zakładce „Audycje” – polecam!).
Długo po odłożeniu słuchawki nie mogłam opanować emocji. Rozmawiałam ze zdobywcą Oscara! Z Janem A.P. Kaczmarkiem!

 _____________________________________

Facebook: Klub Filmowy Obraz i Dźwięk

Twitter: @klubfilmowy

_____________________________________

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.