KSIĄŻKI FILMOWE Książki

Filmy są po to, aby je oglądać i przeżywać. Od poziomu naszej filmowej świadomości zależy, jak głęboko uda nam się wniknąć w sensy zawarte w obrazach, które widzimy na ekranie. Nie zawsze jesteśmy w stanie objąć myślą tego, co reżyser zamierzał pokazać. Często pomijamy symbole i nie rozpoznajemy użytych zabiegów. A jeśli nawet dostrzegamy jakiś chwyt, to trudno nam jest go zinterpretować czy określić jego funkcję.

Na szczęście filmoznawcy, krytycy i inne osoby, mające ogromną wiedzę o sztuce filmowej, piszą książki. Dzięki ich lekturze możemy stawać się coraz bardziej świadomymi widzami i czerpać z oglądania filmów coraz większą satysfakcję. W niniejszym artykule polecam książki, które w jakiś sposób pomogły mi spojrzeć na kino głębiej, intensywniej i dokładniej. (Kolejność tytułów jest przypadkowa.)

♦♦♦

SCORE: A Film Music Documentary. The Interviews, wprowadzenie: Matt Schrader, wywiady: Trevor Thompson, wyd. Epicleff Media 2017

„Ścieżka dźwiękowa jest sercem i duszą filmu” – mówi w wywiadzie z Trevorem Thompsonem reżyser James Cameron. Jak stworzyć to serce, by było żywe i pełne emocji? Jak tchnąć ducha w ruchome obrazy za pomocą dźwięku? Przeczytamy o tym w książce, będącej dopełnieniem niezwykłego dokumentu Matta Schradera SCORE: A Film Music Documentary. Spotkanie z twórcami, takimi jak Hans Zimmer, Elliot Goldenthal czy Alexandre Desplat, pozwala zanurzyć się w muzyczną tkankę filmu i zrozumieć, czym kierują się kompozytorzy, by wywołać w widzu wzruszenie, uśmiech czy przerażenie. (cd. recenzji w „Presto” nr 1/2018)

♦♦♦

Agnieszka Osiecka, Filmidła. Gawędy o filmach, wyd. Prószyński i S-ka

Osiecka pisała recenzje. Ale jakie to były recenzje!! Teksty „Agnieszki” (bo tak podpisywała swoje artykuły w „Sztandarze…”) dalekie były od wzorowych modeli szkolnych tekstów. To krótkie i ostre jak brzytwa stwierdzenia, które rozcinały film na części i wydobywały najistotniejsze jego walory lub braki. Nie bawiła się w streszczenia, nie przejmowała się „spoilerami”. Potrafiła mówić o filmach z autentycznym zachwytem i z bezpardonową niechęcią. Jeżeli coś jej się podobało, wyraźnie to oświadczała. (cd. dalszy recenzji TUTAJ)

♦♦♦

Annette Insdorf, Cinematic Overtures. How to read opening scenes, Columbia University Press

Sceny otwierające film nakręcony przez dobrego reżysera nigdy nie są przypadkowe. Twierdzi tak Annette Insdorf, krytyk filmowy, profesor i wykładowca Uniwersytetu Columbia w Nowym Jorku. Autorka w książce Cinematic Overtures dokonuje szerokiej analizy początkowych sekwencji pochodzących z wybitnych produkcji (należących do kinematografii światowej, w tym polskiej). Udowadnia, że otwarcie dzieła filmowego często zawiera klucz do zrozumienia sensów ukrytych w całym obrazie. Annette Insdorf opisuje zabiegi stosowane przez twórców, dostarczając nam narzędzi, dzięki którym jako widzowie możemy rozszyfrowywać zamysły reżyserów już od pierwszych minut. (cd. recenzji w „Presto” nr 23/2019)

♦♦♦

Ennio Morricone. Moje życie, moja muzyka. Autobiografia, rozmawia Alessandro De Rosa, wyd. Mando/WAM

Maestro Ennio Morricone podczas koncertów mówi niewiele. Czasem nawet nie mówi nic. Pozwala, aby muzyka wyrażała jego emocje w doskonalszej formie niż słowo. To milczenie zostało jednak przerwane. Alessandro de Rosa w długiej, wielowątkowej rozmowie prowadzi kompozytora przez kolejne etapy jego twórczości i umiejętnie prowokuje do tego, by opowiadał o początkach kariery, o współpracy z wielkimi reżyserami i muzykami oraz o artystycznych wyborach, które nie zawsze były związane z filmem. (cd. recenzji w „Presto” nr 24/2019)

♦♦♦

Mirosław Przylipiak, Kino stylu zerowego. Dwadzieścia lat później, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne

Kino stylu zerowego. Dwadzieścia lat później to drugie wydanie publikacji Mirosława Przylipiaka na temat „przezroczystości” formy w dziełach filmowych oraz świadomego przełamywania tego stylu przez twórców. Ponowne ukazanie się książki było niezwykle potrzebne ze względu na tempo rozwoju kinematografii, w której zmiany w ostatnich dwóch dekadach nastąpiły niemal na każdej płaszczyźnie – od konstruowania narracji i postaci, przez różnorodność form, po sposoby projekcji i odbioru. (cd. recenzji w „Presto” nr 25/2019)

♦♦♦

Barbara Szczekała, Mind-game films. Gry z narracją i widzem, Narodowe Centrum Kultury Filmowej w Łodzi

Książka Barbary Szczekały jest próbą zdefiniowania i opisania jednego z najbardziej intrygujących nurtów współczesnego kina, do którego należą filmy łamiące dotychczasowe reguły rządzące narracją i oczekiwaniami widza. Tak zwane „mind-game films” według autorki wykorzystują zarówno znane chwyty, jak i nowe sposoby budowania świata przedstawionego, dzięki którym twórcy prowadzą swoistą grę z widzem, wymagając od niego szczególnej uwagi i podejrzliwości. (cd. recenzji w „Presto” nr 26/2019)

♦♦♦

Małgorzata Przedpełska-Bieniek, Sztuka dźwięku. Technika i realizacja, wyd. Wojciech Marzec

Autorka nie traktuje pojęcia dźwięku jako odrębnego elementu produkcji filmowej. Przeciwnie – dla Małgorzaty Przedpełskiej-Bieniek warstwa brzmieniowa filmu jest ściśle związana z wieloma aspektami produkcji, stąd w pracy nad filmem musi być brana pod uwagę od samego początku. Właśnie te rozdziały książki, w których omówione są kolejne etapy powstawania dzieła filmowego – od pomysłu na temat, przez scenariusz, współpracę z operatorem, dźwiękowcem, kompozytorem, postprodukcję, po przystosowanie gotowej kopii do odtwarzania w kinach – są dla mnie najbardziej interesujące. Bardzo szeroki kontekst wszystkich działań, niezbędnych do tego, by powstał film, uświadamia czytelnikowi, że brzmienie dialogów, przestrzeni i efektów w filmie ma przeogromne znaczenie. (cała recenzja TUTAJ)

♦♦♦

Kinga Burzyńska, Szkoła filmowa, Grupa Wydawnicza Foksal

Nadając subtelnie kierunek rozmów, Kinga Burzyńska z jednej strony powraca w kolejnych wywiadach do tych samych pytań, m.in. o egzaminy, pierwsze występy, kwestię wchodzenia w rolę czy wychodzenia z niej. Po przeczytaniu całości widzimy, jak różne przygody napotykali aktorzy na początku swojej aktorskiej edukacji i jak różne drogi doprowadziły ich w końcu do obecnego punktu w karierze. Z drugiej strony redaktorka umiejętnie operuje bogatą wiedzą na temat poszczególnych artystów, prowokując ich do rozwijania komentarzy, snucia refleksji czy opowiadania anegdot. (cała recenzja TUTAJ)

♦♦♦

Jerzy Armata, 65 lat polskiej animacji dla dzieci, katalog wystawy plenerowej, wyd. PISF i Muzeum Kinematografii w Łodzi

Wędrując po rozdziałach tej książki, zatrzymujemy się na takich oto przystankach: Techniki animacyjne, Krótka historia, Mistrzowie animacji, Filmy krótkometrażowe, Seriale, Filmy pełnometrażowe, Wytwórnie. Wszystko zaś podane w barwnej oprawie i zilustrowane wieloma zdjęciami. Autorzy nie silą się na zbyteczne wywody historyczne czy biograficzne. Album jest zarysem historii, próbą uporządkowania informacji, zebrania najważniejszych faktów, tytułów i nazwisk. Jednocześnie jednak w jakiś magiczny sposób zabiera nas do świata animacji, do świata bajek, w których dorośli stają się tak naprawdę dziećmi, tworząc niezapomniane postaci i opowieści. (cała recenzja TUTAJ)

♦♦♦

CDN.

Dodaj komentarz