„Oficer i szpieg” – recenzja filmu Romana Polańskiego Camerimage, Festiwale, Filmy, Presto

27. edycję festiwalu Energa CAMERIMAGE otworzył najnowszy film Romana Polańskiego Oficer i szpieg, którego fabuła oparta na autentycznej historii francuskiego żołnierza niesłusznie oskarżonego o zdradę stanu i skazanego na dożywotnie więzienie. Od pierwszej sceny, ukazującej publiczną degradację Alfreda Dreyfusa, mamy pewność, że dziejąca się na przełomie XIX i XX w. opowieść zostanie ubrana w wysmakowane, perfekcyjnie nakręcone kadry, operujące przygaszonymi barwami, które budują poczucie niepewności i zagubienia bohaterów.

Paweł Edelman dobrze wiedział, że film Polańskiego musi przede wszystkim oddziaływać obrazem. Przy dość powolnej akcji i powściągliwych dialogach wizualna warstwa filmu jest tym, co na długo zapada w pamięć. Przyczyniają się do tego m.in. sposób ukazania wnętrz bogatych siedzib dowództwa i rządu oraz kostiumy i ulice miasta, odtworzone z największym pietyzmem. Wypełniająca przestrzeń muzyka Alexandre’a Desplata – wyrazista i niepokojąca – dodaje zdarzeniom powagi i staje się wiernym towarzyszem działań głównego bohatera.

Ciąg dalszy recenzji znajdziecie na portalu PRESTO.

Gala Otwarcia EnergaCAMERIMAGE 2019 w Toruniu

____________________________________

Instagram: @anna_jozefiak_klub_filmowy
Twitter: @klubfilmowy
____________________________________

Dodaj komentarz