„Szkoła filmowa” Kingi Burzyńskiej – recenzja książki Książki

We wrześniu minionego roku nakładem Grupy Wydawniczej Foksal ukazała się książka Kingi Burzyńskiej pt. Szkoła filmowa. Rozmowy. Autorka zamieściła w niej zapisy wywiadów przeprowadzonych w trakcie programu pod tym samym tytułem, który emitowany był na kanale TVN Fabuła. Gośćmi redaktorki byli polscy aktorzy, którzy dzielili się wspomnieniami na temat początków swojej kariery, wielkich i małych ról oraz podejścia do zawodu.

Wśród rozmówców znaleźli się: Marek Kondrat, Agata Kulesza, Tomasz Kot, Dorota Kolak, Andrzej Grabowski, Bartłomiej Topa, Maciej Stuhr, Arkadiusz Jakubik, Anna Dymna, Cezary Pazura, Maja Ostaszewska, Borys Szyc, Joanna Kulig, Piotr Adamczyk i Wojciech Malajkat. Celowo wymieniłam wszystkich artystów, ponieważ zestaw nazwisk pokazuje ogromną różnorodność aktorskich doświadczeń. Odpowiedzi na pytania dotyczące egzaminów do szkoły teatralnej czy filmowej zaskakiwały mnie niejednokrotnie. Dziwne uczucie ogarnia czytelnika, gdy dowiaduje się, że znany i lubiany aktor startował do szkoły teatralnej „z głupoty”, nie mając planów aktorskich. Niemożliwe wydaje się, że niektórzy nie przywiązują wagi do tego, czego nauczyli się w trakcie zajęć lub że właściwie niczego się tam nie nauczyli. Z drugiej strony – jak pięknie brzmią wspomnienia o wielkich aktorach-profesorach, którzy stawali się inspiracją dla ówczesnych studentów, radzili, chwalili lub krytykowali po to, by wydobyć najbardziej wartościowe cząstki aktorstwa z młodych adeptów tej sztuki.

Nadając subtelnie kierunek rozmów, Kinga Burzyńska z jednej strony powraca w kolejnych wywiadach do tych samych pytań, m.in. o egzaminy, pierwsze występy, kwestię wchodzenia w rolę czy wychodzenia z niej. Po przeczytaniu całości widzimy, jak różne przygody napotykali aktorzy na początku swojej aktorskiej edukacji i jak różne drogi doprowadziły ich w końcu do obecnego punktu w karierze. Z drugiej strony redaktorka umiejętnie operuje bogatą wiedzą na temat poszczególnych artystów, prowokując ich do rozwijania komentarzy, snucia refleksji czy opowiadania anegdot, które uświadamiają nam, że aktorstwo to dla jednych zawód bardzo praktyczny, techniczny i trzymający aktora przy ziemi, a dla innych mający coś wspólnego z tajemnicą i metafizyką.

Rozmawiając ze swoimi gośćmi, Kinga Burzyńska unika tematów prywatnych. Wyjątek stanowią takie sytuacje, w których sprawy osobiste ściśle łączyły się z zawodowymi, jak choćby w przypadku Anny Dymnej. Jestem wdzięczna autorce za takie podejście. Jako osoba zafascynowana kinem jako sztuką, nie interesuję się życiem rodzinnym aktorek i aktorów, ich poglądami czy skandalami z ich udziałem. Ciekawi mnie sposób, w jaki budują oni rolę, jak współpracują z reżyserami, jak traktują swój zawód, który dla mnie jest wręcz magiczny. Dlatego lektura Szkoły filmowej była dla mnie ciekawą lekcją aktorstwa, podczas której wiele razy się dziwiłam, nie raz się zaśmiałam i kilkakrotnie zmieniłam zdanie o niektórych artystach, których wcześniej nie ceniłam zbyt wysoko. To, co widzimy na scenie lub na ekranie, jest bowiem „jedynie” końcowym efektem niezwykle długiego i żmudnego procesu, jaki przejść musi każdy aktor grający w teatrze lub filmie. Odkrywanie etapów tego procesu jest natomiast wspaniałą przygodą, która pozwala dostrzec wielki wysiłek i zaangażowanie aktora w pracę, którą wykonuje. Dlatego też rozmowy przeprowadzone i spisane przez Kingę Burzyńską mają wielką wartość – zarówno dla osób mających zamiar wejść na drogę aktorstwa, jak i dla tych, którzy uwielbiają śledzić grę aktora.

Aż się prosi, by Szkoła filmowa – zarówno w wydaniu telewizyjnym, jak i książkowym – doczekała się kolejnych części. 

_____________________________________

Instagram: @klubfilmowy
Twitter: @klubfilmowy
Pinterest: Klub Filmowy Obraz i Dźwięk
_____________________________________

Dodaj komentarz