Transatlantyk 2012 – Gala Otwarcia Festiwale, Transatlantyk

Drugi Międzynarodowy Festiwal Filmu i Muzyki Transatlantyk został zainaugurowany 15 sierpnia 2012 roku Galą Otwarcia w Auli Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Zielony – a nie czerwony dywan prowadził gości na koncert. Dyrektor festiwalu, Jan A.P. Kaczmarek, osobiście czuwał nad przygotowaniami do transmisji. W ciągu kilkudziesięciu sekund, jakie pozostały do wejścia na antenę, gospodarz Gali stworzył na sali swobodną, pogodną atmosferę. Rzadko tak się dzieje, że na koncercie z udziałem orkiestry i gości w galowych strojach można poczuć się jak na wakacjach. A taki właśnie nastrój zapanował po bardzo osobistych i ciepłych słowach kompozytora, który witał przybyłych na koncert.

Na początek – mocny akcent w wykonaniu Orkiestry Kameralnej l’Autunno pod dyrekcją wiecznie uśmiechniętego Adama Banaszaka – Tako rzecze Zaratustra Richarda Staraussa. Później było już tylko lepiej. Motyw z filmu Mission impossible, Koncert Jankiela skomponowany przez Jana A.P. Kaczmarka, tango Por Una Cabeza z obrazu Zapach kobiety i kilka innych bardziej lub mniej znanych motywów filmowych, tak mocno oddziałujących na wyobraźnię. Jednym z gości Gali był Mark Isham, amerykański kompozytor, autor muzyki do takich filmów jak Czarna dalia, Crash, Blade, Impostor, W Dolinie Elah, Nell (nominacja do Złotego Globu za muzykę). Temat z filmu Warrior, wykonany na koncercie, zrobił wielkie wrażenie. Więcej muzycznych tematów tego kompozytora będziemy mieli okazję usłyszeć na niedzielnym koncercie w Teatrze Wielkim w Poznaniu w ramach Festiwalu Transatlantyk. Podczas Gali Otwarcia swoją premierę miał ponadto utwór skomponowany przez Jana A.P. Kaczmarka do filmu The time being, który po raz pierwszy zostanie pokazany na festiwalu w Toronto.
Szczególny udział miał na koncercie instrument, którego dźwięk – jak stwierdził Kaczmarek – rzadko łączony jest z brzmieniem orkiestry. A jednak połączenie to okazało się niezwykle inspirujące. Akordeoniści – panowie z Motion Trio – oraz Marcin Wyrostek dokonywali rzeczy niemożliwych. Nie sądziłam, że wspólny występ orkiestry i akordeonów może być tak fascynujący. Dźwięki zlewały się w doskonałych kompozycjach. Jednym z najlepszych utworów tego wieczoru był pełen energii i dynamiki utwór kończący relację telewizyjną (choć nie samą Galę, ale to wiedzą tylko ci, ktorzy mieli szczęście oglądać i wsłuchiwać się na żywo) – Train to heaven.

„Muzyka i film to potężne media, bo dotykają ludzkich emocji” – słowa Jana A.P. Kaczmarka potwierdzają się podczas każdego seansu w kinie i na każdym koncercie muzyki filmowej. Tak było też dziś. Nawet nie znając filmu, do którego muzyka jest grana, odpływamy w krainę wyobraźni, próbując wykreować obrazy, jakie mogłyby wypełnić przestrzeń stworzoną przez dźwięki. Dopiero gdy utwór wybrzmi do końca, wracamy na miejsca i orientujemy się, że zostaliśmy uwiedzeni przez muzykę. Ale tego wieczoru nie zostaliśmy w pełni zaspokojeni. To dobrze – stwierdził Kaczmarek, zapraszając nas do udziału w bogatym programie festiwalu. Głodni kolejnych muzycznych i filmowych wrażeń czekamy na kolejne przystanki na trasie Transatlantyku.

Dodaj komentarz