W obronie kina estetycznego Varia

Drugie spotkanie w ramach warsztatów Jak patrzeć, żeby zobaczyć?, organizowanych przez Fundację Tumult w Toruniu, przyniosło ciekawe tematy do refleksji. Po solidnej dawce teorii na temat światła i pracy operatora filmowego przyszła pora na analizę etiudy studenckiej z udziałem Tomasza Kota w roli głównej. Film ten nie jest znany szerszej publiczności. Funkcjonuje raczej w kręgach studenckich i jako przykład rewelacyjnej pracy operatorskiej na warsztatach podobnych do tych, w których brałam udział. Niestety, mnie – laika – nie zachwycił i nie mogę do dziś zrozumieć, na czym polega jego niezwykłość… Jak jednak wspomniałam – jestem laikiem i być może po prostu nie widzę tego, co widzą fachowcy. I mówię to bez ironii.
Większe emocje i kontrowersje wzbudziła jednak druga część zajęć, podczas której zaprezentowano widzom fragment filmu Wojciecha Smarzowskiego Dom zły (2009) oraz Marcina Wrony Chrzest (2010). Obie sceny miały być przykładem doskonałej pracy operatora i technik montażu. Rzeczywiście, były. Ale obecny w nich ładunek emocjonalny uniemożliwił wielu z nas trzeźwą analizę obrazów. Byłam roztrzęsiona, a niektórzy z nas po prostu zamykali oczy, widząc na przykład sceny tortur na bezbronnym człowieku.
Moje refleksje po tych zajęciach skupiły się na dwóch sprawach. Po pierwsze: jaki jest sens prezentowania tak brutalnych scen na warsztatach dla osób, które dopiero uczą się sztuki analizy filmowej? Przeżycia biorą górę nad zimnym osądem i zajęcia stają się bezowocne. Po drugie: upewniłam się w przekonaniu, że jestem zwolenniczką kina estetycznego, to znaczy takiego, w którym wartości piękna, dobra i harmonii (na wzór klasycznej koncepcji sztuki) przekładają się na obraz. Nie przemawia do mnie brzydota, brud, brutalna erotyka, wulgarność ani przemoc na ekranie. Nie twierdzę, że środki te nie mogą służyć dobrym ideom w filmie. Niekiedy są niezbędne, aby pokazać problemy rzeczywistości. Jednak jako widz mam ten komfort, że mogę wybierać konwencje, w jakich oglądam ruchome obrazy. Dlatego też świadomie pójdę w ślady starożytnych klasyków i będę w kinie współczesnym poszukiwać piękna. Takie to refleksje może wzbudzić udział w warsztatach filmowych. Nie mogę doczekać się kolejnych…

_____________________________________

Facebook: Klub Filmowy Obraz i Dźwięk

Twitter: @klubfilmowy

_____________________________________

Dodaj komentarz