Festiwal Muzyki Filmowej,  FESTIWALE,  Koncerty,  MUZYKA FILMOWA

James Bond na Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie 2014

To zadziwiające, jak wiele może się stać dzięki jednej osobie, która obdarowana nieograniczoną wyobraźnią i określoną wizją artystyczną zaczyna kreować nowy świat, tak podobny, a jednak tak odmienny od naszego. Spójrzmy na Iana Fleminga – pisarz ten stworzył postać agenta 007: przystojnego, szarmanckiego, odważnego i oddanego ojczyźnie. Wystarczyły trzy proste cyfry i pospolite nazwisko, by spod pióra pisarza wyszła historia, która porywa nie tylko czytelników, ale również świat filmu i muzyki.

James Bond stał się symbolem kultury masowej drugiej połowy XX wieku i pozostał nim w nowym tysiącleciu. Nic nie wskazuje na to, by jego znaczenie miało się zdezaktualizować. Przeciwnie – kolejna seria filmów z nowym odtwórcą roli agenta 007 jeszcze bardziej rozgrzała publiczność.

Dowodem na rosnącą popularność postaci stworzonej przez Fleminga, a powołanej do życia na ekranie przez kolejnych scenarzystów i reżyserów, jest koncert 007. The Best of James Bond, który odbył się 26 września podczas tegorocznego Festiwalu Muzyki Filmowej w Krakowie. Najpopularniejsze piosenki z filmów o przygodach słynnego agenta wykonali znani polscy i zagraniczni wokaliści w towarzystwie Orkiestry Filharmonii Krakowskiej pod dyrekcją Diego Navarro.

Pomysł zmierzenia się ze znanymi i utrwalonymi w pamięci piosenkami mógł się wydawać ryzykowny. Moglibyśmy wątpić, czy zaśpiewanie tych przebojów w sposób nowy i atrakcyjny jest możliwe. Przecież nie wyobrażamy sobie, by ktoś inny mógł je inaczej zinterpretować. Myśląc jednak w ten sposób, zrobilibyśmy ogromny błąd! To, co wokaliści zaprezentowali na scenie, całkowicie rozwiało wszelkie wątpliwości.

Koncert był fenomenalny!

Piosenkę Goldfinger i Diamonds Are Forever przypomniała obdarzona mocnym, czystym głosem Esther Ovejero, hiszpańska wokalistka, której temperament dodawał ekspresji wykonywanym piosenkom. Ogromne wrażenie zrobiła na mnie Aga Zaryan, śpiewając utwór You Only Live Twice oraz License to Kill. Artystka potrafiła oddać łagodny i melodyjny nastrój pierwszej piosenki, by za chwilę z energią wykonać utwór drugi, bardziej żywiołowy. Lorena Garcia zaś zachwyciła mnie swoim oryginalnym głosem w piosence For Your Eyes Only, nadając jej jednocześnie dynamiczny i romantyczny charakter. Natalia Nykiel w porywający sposób wykonała utwory All Time High oraz Tomorow Never Dies. Ten ostatni słuchałam z zapartym tchem!

Występy panów również przyprawiały o dreszcze. Publiczność porwał Damian Ukeje, wykonując najpierw energiczny utwór Thunderball, a później powracając na scenę z piosenką You Know My Name z filmu Casino Royale. Skubas (Radosław Skubaja) oczarował mnie zaś swoim niesamowitym, perłowym i głębokim wokalem w piosence We Have All The Time In The World.

Największą bohaterką koncertu jest jednak dla mnie Monika Borzym – obdarzona piękną, jasną i mocną barwą głosu wokalistka, która w perfekcyjny sposób wykonała piosenkę Skyfall, co wydawało się zadaniem niemożliwym!

Żałuję, że występ bardziej doświadczonych artystów, jakimi są niewątpliwie Justyna Steczkowska i Zbigniew Wodecki, nie dorównał poziomowi wykonań młodszych piosenkarzy. Jest mi tym bardziej żal, że jeden z najlepszych tytułów, Goldeneye, nie wybrzmiał najciekawiej, choć – znając możliwości wokalne Justyny Steczkowskiej – miałam nadzieję usłyszeć oryginalną interpretację.

Oprócz fantastycznych wykonań piosenek moją uwagę zwróciła świetna praca specjalistów odpowiedzialnych za oświetlenie. I choć czasem reflektory zbyt mocno raziły, to kolorystyka iluminacji oraz wizualizacje prezentowane na ekranach – doskonale dopasowane do charakteru wykonywanych piosenek i utworów instrumentalnych – podkreślały wyjątkowy nastrój wieczoru i nadawały mu niesamowitą plastyczną oprawę.

Zachwyt publiczności widoczny był zwłaszcza w finale koncertu, gdy cała sala nagrodziła artystów kilkuminutową owacją na stojąco. Brawa były zasłużone. Miałam okazję wziąć udział w wydarzeniu niezwykłym, świetnie zrealizowanym i dostarczającym wiele pozytywnych emocji. Wielkie gratulacje dla solistów, orkiestry i prowadzących!

_____________________________________

Facebook: Klub Filmowy Obraz i Dźwięk

Twitter: @klubfilmowy

_____________________________________

3 komentarze

  • Anna Józefiak

    Mamy wspaniałe młode głosy! Do obu Pań dodałabym jeszcze Agę Zaryan, Damiana Ukeje i Skubasa! Mogliby wydać płytę z piosenkami z Bonda w wersjach koncertowych, bez żadnego retuszu dźwięku. Wokal na najwyższym poziomie!

  • Piotr

    Trochę szkoda, że potencjalnie najwięksi pozostawili największy niedosyt, tym bardziej, że zdecydowanie nie można im odmówić możliwości wokalnych i estradowych. Przekonanie o swojej wielkości bywa jednak zgubne, na szczęście w ich przypadku zawsze możemy wrócić do Pszczółki i kilku piosenek, które powstały we współpracy z G. Ciechowskim…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.