FESTIWALE,  Tofifest

Tofifest 2013 – o festiwalu

Już jutro, 21 października 2013, rozpoczyna się w Toruniu 11. Międzynarodowy Festiwal Filmowy TOFIFEST. Jako że dzieje się on w moim rodzinnym mieście (w którym wciąż mieszkam), będę starała się uczestniczyć w jak największej liczbie wydarzeń. (Szkoda, że nie przysługuje urlop „festiwalowy” od pracodawcy…)
Aby choć trochę przybliżyć charakter tej imprezy, odwołam się do słów Dyrektora Festiwalu, Pani Kafki Jaworskiej, dostępnych na stronie TOFIFEST.

Kierunki rozwoju festiwalu wytycza nie tylko szaleńczy pęd kinematografii, ale także twórczy zamęt artystycznych głów, kreatywność, radość tworzenia. Jedno się nie zmienia od lat — „wrodzony” brak festiwalowego nadęcia.

 
W czym przejawia się zaś niepokorność TOFIFEST? W każdym elemencie jego funkcjonowania! To słowo-klucz, które otwiera (i zawiera w sobie) całe bogactwo festiwalowego programu, funkcjonowania imprezy w przestrzeni, a nawet jego identyfikację wizualną.
Niepokorność to kręgosłup ideologiczny Festiwalu, to odwaga pokazywania dorobku nieszablonowych twórców, wciąż niepoznanych kinematografii, zaskakującego łączenia w programie różnych esencji X Muzy. To właśnie magnetyzujący, twórczy niepokój powoduje, że jesteśmy niepowtarzalni.
 
Mówimy też: „nie”, maszynowej produkcji festiwali. Chcemy „dotykać” kina własnymi rękoma. Dlatego TOFIFEST to „handmade festival”. Od początku do końca. To Festiwal bez czerwonych dywanów, lawiny błyskających fleszy. Potrafi z wdziękiem i profesjonalizmem dozować dawki kinowego aromatu i z naturalną dla siebie nonszalancją, wśród świeżo pachnących pomarańczy, zapewniać niezapomniane wrażenia zarówno wybitnym gościom, jak i samej publiczności.
 
TOFIFEST to festiwal frapujących seansów filmowych, długich rozmów, nawiązywania kontaktów i nieszablonowej edukacji. To Festiwal otwierania horyzontów sztuki filmowej na każdego, nie tylko na wybranych.
 
To festiwal żarłoków filmowych, którzy biorą udział w naszej uczcie festiwalowej. Więc zjedzcie Tofi!
Lepiej tego nie mogłabym sformułować. Spośród wszystkich wydarzeń festiwalowych na szczególną uwagę zasługuje m. in. spotkanie z Krzysztofem Zanussim, Małgorzatą Szumowską czy Wojciechem Smarzowskim. Interesująco zapowiadają się również sekcje: Zjawiska: Bruce Lee, Kobieta w Kinie Rosyjskim, Nowe Kino Rumuńskie czy 3 x Kino Kolumbijskie.
Jeśli wszystko się dobrze ułoży, zamierzam wybrać się m. in. na filmy Don Jon, Ogród, Panopticon, Chce się żyć, Imagine, Dziewczyna z szafy i Miłość. Film Sławomira Fabickiego. Ile uda mi się obejrzeć? To się okaże… Z pewnością jednak będzie to pyszny tydzień 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.