Camerimage,  FESTIWALE

ZŁOTA PIĄTKA EnergaCAMERIMAGE 2019

Program tegorocznej edycji Energa CAMERIMAGE, który po 20 latach ponownie odbył się w Toruniu, był pełen wydarzeń filmowych, pozafilmowych i branżowych.

Równolegle odbywające się seanse, spotkania czy konferencje prasowe na EnergaCAMERIMAGE wymagały od widzów konieczności wyboru, niekiedy bolesnego i powodującego niedosyt. Nie na każdej projekcji można było zostać, nie zawsze starczało miejsc w salach kinowych, często brakowało czasu na udział w spotkaniu z takim czy innym gościem, a bilety na niektóre seanse znikały w mgnieniu oka. Korytarze w Centrum Festiwalowym Jordanki oraz w kinach wypełniali widzowie z różnych krajów – od wschodu po zachód Europy czy ze Stanów Zjednoczonych, a przejście holem graniczyło niekiedy z cudem. I tylko pozornie te słowa brzmią jak lament.

Całe to zamieszanie i pośpiech świadczą o tym, że podczas festiwalu nie było szansy na oddech. Zapełniony po krawędzie terminarz obiecywał niezapomniane przeżycia i możliwość zobaczenia na własne oczy ludzi, którzy nadają kierunek współczesnej kinematografii. Te obietnice w dużej mierze zostały spełnione.

W podsumowaniu tegorocznej edycji EnergaCAMERIMAGE odniosłam się jedynie do niektórych wydarzeń, stanowiących w mojej ocenie szczególne punkty programu. Poza nimi miało miejsce wiele równie ważnych i atrakcyjnych wydarzeń, jednak trudno przy takiej różnorodności i bogactwie skorzystać z każdej pozycji programowej. A to świadczy tylko o tym, że organizatorzy mają wielkie ambicje, które starają się spełniać, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom zarówno branży filmowej, jak i publiczności, która po prostu kocha kino.

O tym, jak wygląda moja „Złota piątka” na EnergaCAMERIMAGE 2019, przeczytacie w artykule w serwisie www.prestoportal.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.